sobota, 20 czerwca 2015

Rozdział Dwunasty

-Podaj prawdziwy powód, dlaczego nie pojechałeś z nimi? - Spojrzał na mnie, ja dalej patrzyłam przed siebie.
-Chciałem spędzić trochę czasu z tobą.
-Ponieważ?
-Jesteśmy podobni.
-W najmniejszym calu.
-Mówię serio. Ty i ja, oboje wiele w życiu przeszliśmy. Mamy paskudną przeszłość. Nie potrafimy z tym żyć, pogodzić się z tym. To nas przerasta. - Milczałam. - Gdyby było inaczej pojechałabyś na tę imprezę. - Dodał po chwili a ja się zatrzymałam. - Wiesz że mam rację. Czemu to ukrywasz przed sobą?
-A czemu ty chcesz spędzać ze mną więcej czasu? Bo ty i ja jesteśmy podobni? To ma być powód?
-Bo jesteś inna niż wszystkie dziewczyny jakie znam. Bo jesteś intrygująca. Jesteś taka niewinna i krucha. - Mówił powoli. Chciał jeszcze coś dodać ale zadzwonił mu telefon. On odebrał i zaczął rozmawiać, a ja odeszłam. Wychodząc z parku zauważyłam że na przystanek właśnie podjeżdża bus. Szybko pobiegłam, wsiadłam a kierowca od razu zamknął drzwi, zapłaciłam za bilet i ruszył. Usiadłam na miejscu przy oknie. Mijając park widziałam rozglądającego się w około Harry'ego.
Szuka mnie. Czemu odeszłam, czemu go zostawiłam? Nie mam pojęcia. Coś mi mówiło że lepiej odejść gdzieś. Postąpiłam chamsko wiem.

Gdzie ona zniknęła? Nie mogła przecież daleko odejść
. Wybiegłem z parku.
Niema jej. Westchnąłem poirytowany.
Może jednak powinienem załatwić tę sprawę z medalionem dzisiaj. Ale sam? Nie. Potrzebuję Mike'a. Sam nie pójdę. I Mike dobrze o tym wie że samemu tej sprawy nie powinienem załatwiać. Stąd jego telefon sprzed chwili. Ale gdzie ona zniknęła? Dokąd poszła? I czemu? Boi się mnie? Nie to niemożliwe. Chociaż może ... Nie.
Kopnąłem w śmietnik a ten się przewrócił i wysypał swoją zawartość. Odszedłem w stronę centrum.

Chodziłam po mieście bez celu. Weszłam do Galerii Handlowej. Znalazłam knajpkę z małym ruchem. Usiadłam w najdalszym kącie i zamówiłam deser czekoladowy. Pięć minut później dostałam swoje zamówienie. Po chwili na przeciwko mnie usiadł ... Harry.
-Czemu to zrobiłaś?
-Wiem postąpiłam chamsko. Ale daj spokój proszę.
-Czemu to zrobiłaś?
-Ja ... Nie wiem okej. - Westchnęłam ciężko.
Naprawdę nie wiem czemu to zrobiłam Harry. Jestem głupia i tyle. Chciałam mu to powiedzieć, ale nie mam odwagi.
-Czemu to zrobiłaś?
-Możesz skończyć zadawać to pytanie?
-Czemu to zrobiłaś?
-Płyta ci się zacięła?
-Czemu to zrobiłaś?
-Bo jesteś irytujący i wkurwiający. - Powiedziałam rozzłoszczona.
-Czemu to zrobiłaś? - No i nie wytrzymałam. Mój deser wylądował na jego twarzy i włosach, a ja wstałam i wybiegłam z knajpki a następnie w sama nie wiem gdzie. Dziesięć minut później szaleńczego biegu znalazłam się na dachu. Oparłam się o drzwi i usiadłam na podłodze.
-Jak ten człowiek mnie wkurza. - Powiedziałam cicho do siebie.
Po parunastu minutach wstałam i zaczęłam iść parkingiem do innego wyjścia. Wróciłam do domu i nie miałam ochoty nigdzie wychodzić przez kilka dni.

-Wstawaj!
-Nigdzie nie idę. - Wymamrotałam sennie.
-Wychodzisz już! Mamy trening!
-No i co?
-To że masz ruszyć na niego swój leniwy tyłek! Za półgodziny widzę cię na dole! - Wrzasnęła i wyszła z mojego pokoju trzaskając drzwiami.
-Powaliło ją czy co? - Wstałam z łóżka i nie wiele myśląc ubrałam się w to samo w czym byłam wczoraj. I zeszłam na dół.
Charlie znów nas pochwalił na treningu i przypomniał że po jutrze się widzimy na spotkaniu jego specjalnej grupy, gdzie wszyscy razem wymyślimy nazwę naszej drużyny i tak dalej. Nie słuchałam go zbytnio.

-----------------------------------------------
Jest kolejny rozdział!
Czytasz=Komentujesz=Motywujesz

4 komentarze:

  1. Jak zwykle cudowny! Szalejesz <3
    Czekam na nn i weny! *_*

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny! Cieszę się, że czytam Twoje blogi! *_*
    Alex

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja siostra ma rację! Dobrze, że Miss Harrison pokazała nam Twoje blogi... To coś nowego i zupełnie innego... Cudowny rozdział i czekam na nn <3
    Mam nadzieje, że szybko się pojawi! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam zapomniałam się podpisać. <3
      Magda

      Usuń