-Cina? - Odezwałem się nie pewnie. Wstałem i powoli do niej podszedłem. - Cina? - Złapałem jej dłonie odkrywając twarz. Spojrzała mi prosto w oczy. Jakby doszukiwała się podobieństwa między mną a nim. Trzęsła się ze strachu. - Nie zrobię ci krzywdy. Ja taki nie jestem. Możesz mi wie ... - Nie zdążyłem dokończyć, gdyż rzuciła mi się na szyję wtulając z całych sił.
-Przepraszam. - Wyszeptała ledwo zrozumiale przez płacz i pociąganie nosem, w dodatku trząsł jej się głos i zacząłem myśleć czy na pewno to powiedziała. Objąłem ją delikatnie dając tym sygnał że jest bezpieczna, że ze mną jej nic nie grozi. Nie wiem ile tak siedzieliśmy ale w końcu się uspokoiła. Jej oddech się wyrównał, był spokojny
-Cina? Cina śpisz? - Cisza. Chyba zasnęła. Położyłem ją na moim łóżku, zdjąłem jej buty i przykryłem kołdrą. Nie dziwię się jej zachowaniu. Przeżyła prawdziwy koszmar. A ja tak naciskałem. Stresowałem ją, przestraszyłem. Gdybym wiedział postąpiłbym inaczej. Ale skąd mogłem wiedzieć. Usiadłem na skraju łóżka, położyłem łokcie na kolanach i oparłem głowę na dłoniach. Tyle przeszła. Była taka młoda. Miała trzynaście lat. No ja pierdole jak można było coś takiego zrobić. Tyle wycierpiała. A podejrzewam że jeszcze więcej. Wziąłem z garderoby dwa koce, a z łóżka drugą poduszkę i położyłem się na podłodze. Długo się kręciłem zanim zasnąłem, było nie wygodnie, ale w końcu mi się udało.
-Aaaaaa! - Poderwałem się natychmiast obudzony krzykiem. Jej krzykiem. Szybko wstałem i usiadłem na łóżku potrząsając jej ramieniem.
-Cina! Cina obudź się! - Otworzyła oczy, była spocona i we łzach, była przestraszona. - Już spokojnie. To był tylko sen. - Spojrzała na mnie w szoku i ze strachem na twarzy. Wydawała się jakby się mnie obawiała, jakby chciała uciec ode mnie.
-H-Harry. - Wtuliła się we mnie i zaczęła płakać. Objąłem ją ramionami, dając do zrozumienia że jest bezpieczna.
-Ciiii. Cichutko. Już dobrze. Ciii. - Szeptałem jej do ucha. Gdy już się uspokoiła odsunęła się ode mnie.
-Gdzie masz łazienkę? - Spytała cicho. Wskazałem jej drzwi, a ona do niej weszła. Siedziałem na skraju łóżka i czekałem aż, wyjdzie po kilku minutach które ciągnęły się niemiłosiernie drzwi w końcu się otworzyły a ona stanęła w progu.
-Cina? Czy ... Czy ty się mnie boisz?
------------------------------------------------------------------
---------------------------------------
Przepraszam że taki krótki.
Co sądzicie?
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Wow!. Wielki podziw <3
OdpowiedzUsuńSuper Kochana :*
OdpowiedzUsuńAlex
Zajebisty :*
OdpowiedzUsuńMagda
Od dziś czytam! ;)
OdpowiedzUsuńJest świetny Kochana! <3
Marta
Hej!. Nominuję Cię do Liebster Awards!. <3 Więcej informacji u mnie :*
OdpowiedzUsuńhttp://goodandevil-zaynmalik-fanfiction.blogspot.com/2015/01/liebster-awards.html
Jej!
OdpowiedzUsuńSuper blog.
Bardzo mi się podoba i czekam na więcej!!
Zapraszam do mnie!!
saveyoutonight-louistommo.blogspot.com